Ścieżki śpiewu – warsztat otwierania głosu, Gdańsk

ŚCIEŻKI ŚPIEWU
WARSZTAT OTWIERANIA GŁOSU
dla początkujących i śpiewających
prowadzenie: Katarzyna Jackowska-Enemuo
08.11.2015
10.00 – 17.00 (z przerwą)
Kameralne Studio Jogi
ul. Morenowa 26a, Gdańsk
Śpiewanie – dla znacznej części z nas jest jak oddychanie, jak jedzenie – jest naturalną, fizjologiczną potrzebą. Ale w przeciwieństwie do jedzenia – wydaje się trudne…
Nie ma znaczenia – do pewnego momentu – czy chcesz to robić dla siebie, czy dla innych. Ma znaczenie, czy w tym śpiewaniu siebie spotykasz z radością.
A to jest już najtrudniejsze. Nawet dla “profesjonalistów”.
Każdy ma inny głos. Inne brzmienie. Inny wyraz. Inną wrażliwość.
Sterroryzowani przez rozmaite kategorie ładne/nieładne, dobre/niedobre, właściwe/niewłaściwe, tradycyjne/nietradycyjne – tracimy umiejętność śpiewania po prostu, od siebie, pełną piersią.
Tych, którzy szukają śpiewu, nie tylko pieśni, bardzo serdecznie zapraszam na warsztaty, w ramach których zajmiemy się naszym głosem: tym skąd się bierze, gdzie się blokuje i dlaczego, jak mu pomóc – żeby był nasz, pełen, jedyny w swoim rodzaju.
Zajmiemy się po trochu mechaniką: przeponą, ustrojstwem, które mamy w paszczy oraz – przede wszystkim – oddechem.
Zajmiemy się też rozśpiewywaniem tego, co już mamy, naszego własnego dźwięku. Żeby nam było dobrze, kiedy śpiewamy i żeby to śpiewanie umieć kontrolować, śmiać się, kiedy chcemy, wyć, kiedy chcemy i szeptać, kiedy nam potrzeba….
I sami zobaczycie, jaka pieśń nam z tego wyjdzie….
Warsztaty przeznaczone są dla osób początkujących (tych, co by chciały śpiewać, ale się boją, co śpiewają w domu, ale tylko jak nikt nie słyszy etc.) oraz dla osób już śpiewających, które chciałyby rozwinąć swoje umiejętności, poznać konkretne sposoby i metody oraz ćwiczenia. Oraz dla tych, którzy na ścieżkach śpiewu poszukują ciągle nowych możliwości…
Spotkanie to traktuję jako pierwsze – z nadzieją, że uda się je zmienić w comiesięczne spotkania śpiewacze, z czasem – być może – osobne dla początkujących, osobne dla bardziej zaawansowanych, osobne – żeby się uczyć po prostu pieśni, których jest ilość i moc nieprzebrana….
Weźcie ze sobą jakieś wygodne buty. Weźcie coś do przegryzienia i termos z herbatą lub kawą. A przede wszystkim – siebie weźcie 🙂
PLAN ZAJĘĆ:
10.00 – 13.30, potem przerwa na przegryzienie czegoś….
14.30 – 17.00
Koszt udziału w zajęciach: 170zł
Zainteresowanych proszę o maila na
parparusza@wp.pl
w odpowiedzi podam numer konta, na który należy wpłacić zaliczkę (70zł) lub całość kwoty.
O mnie – pokrótce – tu:
ZAPRASZAM SERDECZNIE!!!!

Warsztaty śpiewu – głos, dźwięk, energia, flamenco

WARSZTATY ŚPIEWU

GŁOS – DŹWIĘK – ENERGIA – FLAMENCO

prowadzenie
JESÚS SALLABERA MOLINA
(Sevilla)

4-5 KWIETNIA
DOM ZARAZY
Gdańsk Oliwa, ul. Stary Rynek Oliwski 15

Warsztaty nie tylko dla tych, którzy lubią flamenco, ale przede wszystkim
dla tych, którzy śpiewają
profesjonalnie lub w domowym zaciszu,
uczą się lub próbują śpiewać,
szukają dźwięku, ścieżek dla głosu, śpiewu, energii i rytmu,
które są w muzyce i w nas.

Dla człowieka, który wyrósł na północy , śpiew flamenco to odkrycie.
To śpiew, który jest w jakimś sensie odwrotnością tego co znamy,
ale też – właśnie dzięki temu – fantastycznym dopełnieniem umiejętności,
świadomości tego w jaki sposób możemy śpiewać,
gdzie głos spotyka się z naszymi emocjami,
w jaki sposób kierować oddechem, dźwiękiem i energią śpiewu.

Jesus Sallabera Molina

Żeby flamenco było flamenco, trzeba mieć doskonałą kontrolę nad oddechem i energią, czuć puls, który idzie pod skórą melodii, umieć zaśpiewać naprawdę ze środka siebie. Można, ale nie trzeba krzyczeć. Można, ale nie trzeba śpiewać melizmatów, ozdobników. Ale trzeba znaleźć granicę, za którą nie ma już nic, nie ma żadnych form estetycznych, żadnych ozdóbek za którymi można się schować – tylko my sami i nasza własna opowieść, nasza prawda, której wehikułem jest oddech i głos, również nasze własne, niezależne od jakikolwiek kanonów, stylów i form. Kiedy uczymy się różnych rodzajów śpiewu tradycyjnego, podstawą jest zawsze osadzenie dźwięku w głębi brzucha. We flamenco ma to zupełnie szczególne znaczenie – że dźwięk rodzi się z wnętrzności, że wypływa powoli z ziemi, by – jeśli chcemy i potrzebujemy – polecieć hen, w przestrzeń nad nami. Podobnie jak niezmienny puls, w którym się poruszamy. Nurkujemy zatem i powoli wyciągamy z samego dna nas samych nitki muzyki. To bardzo osobiste i otwierające przeżycie.

Z drugiej strony flamenco to też jedna z tych tradycji ciągle żywych, w których ściśle przenika się to, co indywidualne i to, co wspólne. To dialog między ludźmi, w którym wszyscy uczestniczą, nie ma widzów, jest wspólne bycie w muzyce. Ten wspólny rytm, puls, wzajemna uwaga i przepływ energii, w których jest miejsce na naszą odmienność, na indywidualność, na własną formę wyrazu – to bardzo podstawowe, ludzkie doświadczenie społeczne, które dziś jest trudne do znalezienia i przez to – unikalne. We flamenco natomiast jest podstawą jakiegokolwiek działania.

Podczas warsztatów dla rozgrzewki zajmiemy się pieśniami Lorki wyrosłymi z andaluzyjskiej tradycji ludowej, która z flamenco jest nierozerwalnie związana i stanowi jej część. Popróbujemy też takich form, które służą radosnemu świętowaniu, a są na tyle proste, że bez wchodzenia w skomplikowane struktury rytmiczne można je śpiewać po prostu – dla wspólnej przyjemności (tangos por fiesta). A skupimy się zwłaszcza na tym, co najmocniejsze i najstarsze – czyli na cante jondo, powolnym, solowym śpiewie, w którym jest już właśnie tylko śpiewak i jego opowieść…

Pracować będziemy przede wszystkim nad sposobem prowadzenia głosu, nad energią śpiewu – solowego i wspólnego i nad tym, by swoją własną opowieść znaleźć i żeby się nie bać jej opowiedzieć.

Warsztaty prowadzone będą w zasadzie po polsku, więc znajomość hiszpańskiego jest zupełnie niekonieczna (aczkolwiek przyjemna dla znającego).

Warsztaty prowadzi Jesús Sallabera Molina, śpiewak z Sewilli, który wychował się w muzycznej rodzinie, w samym sercu Triany – dzielnicy flamenco. To nie tylko znakomity muzyk, ale też nauczyciel z doświadczeniem i intuicją, który w bezpośredni sposób potrafi przekazać to, jak w tym śpiewie działa głos, rytm i energia… Więcej o prowadzącym tutaj:
https://parparusza.wordpress.com/wykonawcy/jesus-sallabera-molina/

PLAN ZAJĘĆ:
4 kwietnia, piątek: 18.00-21.00
5 kwietnia, sobota: 10.00-18.00
w trakcie zajęć przewidujemy godzinną przerwę na jedzenie, kawkę, herbatkę etc.

KOSZT: 260 zł

O zgłoszenia (a także pytania etc.) prosimy mailem na adres:
parparusza@wp.pl

Warunkiem uczestnictwa w warsztacie jest dokonanie wpłaty całości lub zaliczki
w wysokości 150 zł do dnia 25.03.2014, na konto:
Grażyna Jackowska, PKO, 97 1020 1853 0000 9102 0203 7299
W tytule prosimy wpisać imię i nazwisko oraz dopisek „warsztaty śpiewu flamenco”

 Pozdrawiam i zapraszam bardzo serdecznie!
Katarzyna Enemuo
www.parparusza.wordpress.com

WARSZTATY ODBĘDĄ SIĘ W RAMACH FESTIWALU
„ETNOWIOSNOWISKO”
organizowanego przez ACK UG i Muzeum Etnograficzne w Gdańsku.

Maski zapustne Bocian Muzeum Etnograficzne

Warsztaty masek zapustnych w Gdańsku

28 i 29 stycznia 2012 zapraszam do Muzeum Etnograficznego w Gdańsku Oliwie.

Maski zapustne Bocian Muzeum Etnograficzne

„Cukierek albo psikus!” – to hasło znają wszyscy. W końcu amerykańskie Halloween pojawia się w co drugim telewizyjnym filmie. A ja wolę tak:

„Macie jeszcze, dajcie jeszcze
z kieszeni, z kieszeni
Zarobiliście talary
w jesieni, w jesieni”

albo

” jajek a kiełbasy nam tu dajcie
a po kątach, a po kątach nie chowajcie
dajcie nam tu jeść i pić
a będzie się wam szczęścić”

 Biedne dzieci amerykańskie – tylko raz w roku mogą się poprzebierać i żądać słodyczy.

My mamy lepiej. W tradycji polskiej przebierańcy w maskach, z maszkarami chodzili po domach co najmniej trzy razy w roku: na Gody (okres po Bożym Narodzeniu), na Zapusty (koniec karnawału) i na Alilujkę (po Zmartwychwstaniu; zazwyczaj już bez masek, ale za to z fasonem).

W trakcie krótkich warsztatów poznamy i wykonamy różne rodzaje zapustnych masek polskich, posłuchamy o zwyczajach zapustnych przebierańców z różnych regionów Polski, nauczymy się piosenki lub kilku i zrobimy… cśśśś, dowiecie się na miejscu…

Zapraszam dzieci (mniej więcej od lat 5 w górę, choć maluchów też nie wyganiam) wraz z rodzicami lub – byłoby cudownie – dziadkami lub babciami.

Zapisy i szczegóły na stronie Muzeum Etnograficznego

ZAPRASZAM SERDECZNIE!